Kolejne udane spotkanie z Kateriną Tuckovą

Postaramy się jak najszybciej zamknąć temat książek przeczytanych w 2025 roku, żeby móc się zabrać za nowe książki i 2026 rok 🙂

Dziś opowiemy Wam o książce Kateriny Tuckovej. Naszym pierwszym spotkaniem z autorką była książka Boginie z Zitkovej, którą pamiętamy do tej pory i jest to jedna z naszych ulubionych książek. Ale! Do rzeczy!

Bila Voda to jedna z tych książek, które nie dają się czytać w pośpiechu. Wymaga uwagi, cierpliwości i gotowości na konfrontację z historią, która boli ponieważ jest prawdziwa, a którą powieść autorki przypomina.

Katerina Tuckova prowadzi nas w świat kobiet, wiary i systemowej przemocy, nie podając prostych ocen ani łatwych emocji.

Pierwszy tom jest jak długie, gęste zanurzenie w pamięć, w milczenie, w to, co przez lata było spychane na margines. Nie epatuje dramatem, a raczej powoli, konsekwentnie odsłania mechanizmy, które niszczą jednostkę w imię „większego porządku”.

To lektura wymagająca, ale bardzo potrzebna. Jedna z tych, które zmieniają sposób myślenia o historii i o tym, komu pozwalamy mówić.