Coś nam się przypomniało…

Wiecie, co nam się ostatnio przypomniało, kiedy znów krążymy wokół słowiańskiej mitologii i fantastyki inspirowanej dawnymi wierzeniami?

Trylogia Wróżda, Marcina Sindery.
Są takie książki, które czyta się szybko i odkłada bez żalu, ale są też takie, które zostają w głowie na długo przez klimat, język i świat, który trudno wymazać z pamięci.

Wróżd to mroczna, gęsta i bezkompromisowa trylogia. Pełna mitologicznych odniesień i bohaterów, którzy muszą mierzyć się nie tylko z tym, co czai się na zewnątrz, ale też z własnym losem. To opowieść o przemocy, pamięci, winie i cenie, jaką zawsze trzeba za coś zapłacić.

Jeśli lubicie książki, które wymagają uwagi i zostawiają po sobie ślad to zdecydowanie ten kierunek.

Czytaliśmy Wróżdę kilka lat temu, ale do dziś pamiętamy, jak dobre zrobiła na nas wrażenie. I właśnie dlatego z przyjemnością do niej wrócimy w tym roku wrócimy.

Trzymajcie się Moliki!